Archiwum dla maj 2008
debt
Bez sciemniania. Jak zarobic kilkaset funtow wiecej? Najblizsze tygodnie pod znakiem kombinowania jak w “Lock, Stock and Two Smoking Barrels”.
nóż
A jesli ktos nie wierzy w sny, to nazwe go idiotą.
Lutongrad
Do Polski można przywieźć nie wiele więcej niż wrzody i uzależnienia. Doliczając mięśnie naderwane w magazynach, płuca zapylone w fabrykach, oczy przepalone rozpuszczalnikami w lakierniach nie daje to w sumie więcej niż dwadzieścia tysięcy złotych. Zostawić wyspę jak macochę troskliwą, która za czas poświęcony jej produktowi krajowemu brutto daje w Polsce wytchnienie i głaszcze po głowie ręką królowej z banknotu piećdziesięciofuntowego. Zapoczątkować falę powrotów, żeby chłopaki jak rewolucjoniści pod sztandarem czerwonej piećdziesiątki wkroczyli do rodzinnych wsi i miasteczek, ubrani w drogie ciuchy, żeby flagi z funtami powiewały na ich audicach i betach a oni wygłosili albo opublikowali swój manifest, ogłosili finansową rewitalizację swojej ojczyzny i przytulili matki. Żeby dumni byli i nie mówili o tym, że czasami tutaj nie wychodzi. Przez większośc czasu nic nie wychodzi. Jakieś trzy miesiące temu tarot na onecie wywróżył mi osiem mieczy, w domysle chyba wbitych w plecy. Po dziewiatym przestałem juz liczyć.
