kryzys
W poniedzialek bylem bliski rezygnacji. Blizszy niz kiedykolwiek. Pomyslalem, ze studia chyba naprawde nie sa dla mnie, ze wyjade gdziekolwiek i zaczne praktyke, bede niewyedukowany ale dobry. Kryzys przyszedl, kiedy dumny przedstawiciel mniejszosci aspirujacy do BA z biznesu zapytal: “jak liczy sie srednia arytmetyczna?”. Padlem.
